O autorze
Jej obrazy znajdują się w stałych kolekcjach najważniejszych państwowych galerii sztuki, jak warszawska Zachęta czy CSW Zamek Ujazdowski, i w wielu kolekcjach prywatnych. Artystka zajmuje się głównie malarstwem, ale także rysunkiem i fotografią. Współpracuje z Galerią Raster oraz berlińską Aando Fine Art

Parchy czyli lato w Warszawie

O psach i o "psach".

W poniedziałek wieczorem (nie ten, poprzedni) samochód potrącił psa. Na pasach czy nawet na chodniku czy jakoś tak. Kierowca uciekł z miejsca wypadku. Musiał jednak wrócić po chwili, bo (za) mocno walnął i odpadła mu tablica rejestracyjna. Właściciel psa zaczął kierowcy wymyślać od najgorszych, ale przestał. Bo kierowca wyjął blachę policyjną i powiedział żeby stulił pysk, bo zaraz na niego coś znajdzie. I odjechał.
Wiem, bo byłam w tym czasie z moją Dusią u weterynarza, gdzie był już właściciel z psem. Moja Dusia kąpała się w praskiej Wiśle. Razem ze swoim kolegą Maciusiem i koleżanką Bubą. Od tamtego czasu wszystkie trzy w parchach. Dziwne, bo tyle ludzi się tam kąpie. Widać ludzi nic już nie rusza.
W czwartek w parku praskim na ławce siedzi Mariola. Obok synek w szortach, nogi blado chude trzyma na ławce. Mariola czarnym markerem zamazuje na ławce napis. Nad nimi stoi straż miejska co ich przed chwilą wezwała jak zobaczyła napis na ławce, że niby ona Mariola obciąga i jej numer telefonu. Straż miejska nie dysponuje aparatem, ale skrzętnie notuje "Mariola nieźle obciąga" i numer telefonu.
Trwa ładowanie komentarzy...